Blog > Komentarze do wpisu
Pellegrini z Mourinho nie powalczy

- Zagrali bardzo podobnie do Stoke, gdzie jako duży zespół walczyliśmy z małą drużyną posiadającą bardzo dobrych piłkarzy, która tylko się broniła i próbowała utrzymać remisowy wynik - powiedział po niedzielnym meczu Manuel Pellegrini.

Od czego tu zacząć? Może od tego, że zabrakło mi wczoraj pochwały Chilijczyka, płomiennego przemówienia na obronę Sheffield Wednesday, które w samej drugiej połowie pozwoliło jego Manchesterowi City na strzelenie siedmiu bramek. Wedle logiki Pellegriniego, piłkarze z niższych lig, tak otwierając swoją defensywę, pokazali mentalność zespołu wielkiego, ambitnego.

Kpię, bo sądzę, że słowa Pellegriniego są niesłusznie pomijane - wyobrażam sobie, gdyby powiedział to Jose Mourinho. A przecież tak było, gdy w poprzednim sezonie krytykował West Ham za "dziewiętnastowieczny futbol", który dał im bezbramkowy remis na Stamford Bridge. Wszystkie media zgodnie uderzały w rozżalonego Portugalczyka, jakby na złość zapominając, że chwilę później przyznał, że i on takiej taktyki by pewnie użył, walcząc o wynik. Nie minęło kilka miesięcy i w Madrycie zobaczyliśmy Chelsea westhamową właśnie, która również dopięła swego celu.

Nie wierzę też, by człowiek, który w poprzednim sezonie wygrał mistrzostwo Anglii, był tak naiwnym szkoleniowcem. Czyżby podchodził do meczu nieprzygotowany? Czyżby nie widział meczów Chelsea z poprzedniego sezonu, gdy w zasadzie Mourinho ustawił zespół tak samo i po taktycznym majstersztyku wywiózł z Etihad trzy punkty? Przegapił spotkanie z Evertonem, gdzie "The Blues" wyłącznie kontrowali, aż sześciokrotnie masakrując rywali?

Można powiedzieć, że pod tym względem nie było szkoleniowca w Anglii, który do tego stopnia uwierzyłby w siłę Chelsea. Przecież jaką wiarę musiał mieć Pellegrini w jakość rywali, by sądzić, że Mourinho na mecz z czołowym rywalem nie przygotuje czegoś specjalnego z naciskiem na defensywę? Rekord Portugalczyka jest świetny, ale z czegoś - uporczywego planowania, poprawiania detali do perfekcji - wynika.

Oczywiście Pellegrini mógł być wściekły na sposób w jaki Manchester City został powstrzymany. Jego drużynie brakuje już takiej swobody w grze ofensywnej, radości w atakach. Wynika to z tego, że dogonili ich inni, Arsenal czy właśnie Chelsea. 

Nie wydaje mi się, by - jak uważa Phil McNulty z BBC - rywalizacja Pellegriniego z Mourinho stała się takim menedżerskim klasykiem jak choćby starcia Wengera z Fergusonem. O ile przy okazji ich bezpośrednich potyczek może być ciekawie, to jednak nie do tego stopnia. Z prostego względu - jeden drugiego nie ceni zbyt wysoko, a inne rywalizacje były czy są bazowane na pewnym respekcie. Uważam, że reakcja Mourinho w stosunku do Wengera ("specjalista od porażek") to właśnie pokazała, podobnie jak ich marcowe starcie, podkreślające dobitnie złość i urazę jaką wywołały słowa Francuza. O Pellegrinim Portugalczykowi nawet nie chciało się gadać, a gdyby była wola, to pewnie do dziś by się to  ciągnęło.

Cenię Pellegriniego, naprawdę. Wiele dobrego zrobił Manchesterowi City, jest zdecydowanie lepszym szkoleniowcem od Roberto Manciniego, którego zastąpił. Wylewam tu raczej nie złość, nie jest to próba rewanżu czy wykpienia Chilijczyka, a zdziwienie, że tak łatwo - na dość wczesnym etapie sezonu - wkurzyć go... taktyką, której powinien się spodziewać, znać ją doskonale i znaleźć już na nią rozwiązanie.

Chwila słabości Chilijczyka? Nazywajcie to jak chcecie, możecie też mieć wiele przeciwko Mourinho, dziwiąc się jego taktycznym rozwiązaniom, ale... Każdy przyzna, że wypowiedzom Pellegriniego brakuje takiej trenersko-taktycznej logiki. 

czwartek, 25 września 2014, mzachodny

Polecane wpisy

  • Wiem, co robi Arsene Wenger

    A przynajmniej tak mi się wydaje. Może i dziwacznie wyglądało starcie Arsene'a Wengera z Jose Mourinho, a jeszcze dziwniej to, jak zachowywał się w obliczu sły

  • Warnock na statku, Palace do spadku

    Straciłem wiarę w Crystal Palace . Oglądałem ich mecz z Arsenalem na otwarcie nowego sezonu i, 48 godzin po odejściu Tony'ego Pulisa , nie widziałem zespołu roz

  • Mecz jakiego United potrzebowali

    Nie pomogła zmiana ustawienia, nic nie dały zwycięskie sparingi m.in. z Liverpoolem czy Realem Madryt. W debiutanckim spotkaniu Louisa van Gaala w Premier Leagu

Komentarze
Gość: motrreh, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/09/26 09:20:10
Jak Mourinho komuś powie ostre słowa to się przygotował, a jak Pellegrini to chwila słabości, wkurzenie itp.
Może to też było zagranie z premedytacją.
Mourinho mógł się nie przejąć, ale może kilkau piłkarzy ubodło porównanie do Stoke, a czy Roman A. to nie irytował się na trenerów Chelsea za zbyt brzydką grę i defensywny styl?
-
2014/09/26 13:34:56
oj nie powlaczy
-
2014/09/27 14:35:47
Mou przed meczem z Villą już zręcznie ustosunkował się do słów Pellegrino :) Piękno to pojęcie względne, ale umówmy się, że CFC to chyba nigdy, w rozumieniu polotu, temperamentu, miliona podań i tysiąca dryblingów to grać nie będzie... Porównanie do Stoke to komplement, przecież wygrali...
-
2014/09/30 11:41:35
trudno się nie zgodzić
-
2014/09/30 15:22:09
no i ja tak myślę
-
Gość: wer, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/10/01 18:07:35
Pusty patetyczny bełkot, który jedynie obraża kogoś kto o piłce na pewno dużo większe pojęcie niż autor tekstu.
-
Gość: przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/10/02 01:39:00
Kompleks Pelegriniego wobec Mou sięga czasów Hiszpańskich, zwolnienia z Realu. W sumie statystycznie, Chilijczyk wykręcił z królewskimi świetny wynik, a zwolniono go, po Perez zażyczył sobie gościa z "nazwiskiem"

A jednak Chilijczyk przegrał wtedy oba GD, w kompromitujący sposób odpadł z Pucharu Króla z 3-ligowcem, a w LM znowu nie przebił się przez 1/8 LM. To wszystko w sezonie rozpoczętym od rekordowych transferów. Dlatego myślę że ta zmiana, wcale nie była tak bezzasadna.

Ale Manuel Pellegrini myśli bez wątpienia inaczej, jego życiowa szansa została mu zabrana, a jak dostał kolejną, bruździ mu ten sam buc. Mimo iż wygrał majstra, to jego rywal jest faworytem. To wszystko musi być frustrujące.

Mourinho prawie nigdy nie wypowiadał się dobrze o rywalach, wyjątkiem był Fergie, ale Portugalczyk chyba po cichu liczył na spadek po Szkocie, stąd to podlizywanie się. Oczywiście Mou wypowiadał się pochlebnie o innych trenerach, ale... tylko jeśli nie byli jego bezpośrednimi rywalami. Jeśli Mourinho cię nie obraża, to znaczy że nie rozpatruje cię w kategoriach zagrożenia.
-
2014/10/02 23:39:50
Wiadomość dniaaaa...Legia gra dalej. Pokonała faworyta. Tyle wygrać! :)
-
2014/10/03 12:22:16
Jaki wynik w niedzielę? Będzie powtórka z zeszłego sezonu i pogrom?
-
2014/10/22 06:34:07
szkoda
-
2014/10/22 06:34:20
Ale strata
-
2015/01/30 22:09:42
Swietny wpis! Naprawdę! Wlasnie takich blogow nam w naszym krajowym internecie brakowalo :) masz talent do pisania, a oprócz tego znasz tematykę o której się wypowiadasz, co niestety nie jest regula, co wnioskuje po moich obserwacjach innych, nawet bardzo znanych rodzimych blogerów i blogerek :) Trzymam kciuki za Ciebie, powodzenia! :)
-
2015/03/11 09:03:36
Zgadzam się z twoją wypowiedzią że Pellegriniemu brakuje trenersko-taktycznej logiki ale no cóż uczymy się na błędach może wyciągnie jakieś wnioski?