Blog > Komentarze do wpisu
Oby chaos nie powrócił

Okej, okej - wątpiłem.

"Kiedy już Jose Mourinho skończy swoją pierwszą po powrocie konferencję prasową, znów oczarowując angielskie media, ponowne zapoznanie się z klubem zacznie od wizyty na Cobham. Jednak wkraczając do ośrodka szkoleniowego - pustego, bez przebywających na urlopie piłkarzy - nie poczuje się tak pewnie, jak za swojego debiutu w 2004 roku. Wyjątkowy wie, że duch jego wewnętrznych rywali wcale nie uleciał.
On ma się dobrze. On już nie jest Avramem Grantem - przeciwnikiem ma być teraz Michael Emenalo."

To było w czerwcu zeszłego roku, kilka tygodni po potwierdzeniu powrotu Jose Mourinho do Chelsea. Wątpiłem, bo pojawiły się informacje najpierw o rezygnacji Emenalo (wywołanej właśnie przyjściem Portugalczyka, jak również ofertą z Wigan), ale też pamiętałem, jak Wyjątkowy poustawiał sobie sprawy w Madrycie. To właśnie zakulisowe rozgrywki w Realu były jednym z ważniejszych "celów" Mourinho w pierwszym sezonie, a wyniki przyszły tak naprawdę dopiero po pozbyciu się Valdano.

Wątpliwość wynikała też z kariery Emenalo. Patrzcie na jego przygodę, od trenera nastolatek w Ameryce do osoby odpowiedzialnej za budowę jednego z największych klubów na świecie! Wciskany na siłę, po znajomościach... Taka opinia przez lata ciągnęła się za nim, raczej bez jakiegokolwiek dementi. Zwłaszcza, że do czasu powrotu Mourinho Chelsea była daleka od stabilizacji. Chaosem były te dwa lata, które przyniosły triumfy w europejskich pucharach. Ale trzech menedżerów w tym czasie, brak wypracowanego stylu gry, brak konsekwencji w transferach... Nie działo się najlepiej.

W Chelsea obawiałem się starć, nieporozumień, walki i problemów przy transferach, które niewątpliwie miały nadejść. Tymczasem ostatni rok był pod tym względem rewelacją - powrót Maticia, sposób w jaki "nabito" budżet sprzedażą kilku niechcianych i niepotrzebnych piłkarzy, ale też działania tego lata. Szybko, sprawnie i skutecznie. Fabregas i Costa już są rewelacją, o Filipe Luisa też jestem spokojny. Torresowi nagle zachciało się zmienić barwy? Żaden problem, transfer Loica Remy'ego był niemal przygotowany i skompletowany. 

Porównajcie to z innymi klubami - szaleńczą, ale mało zrównoważoną taktyką Manchesteru United i tą Arsene'a Wengera, który pominął przynajmniej dwie pozycje przy wzmacnianiu kadry Arsenalu. Liverpoolu, który zaryzykował z Balotellim i 32-letnim Rickie Lambertem. Pełną wymianą składu Southampton, uzupełnianiem składu Tottenhamu na ostatni gwizdek i wydawaniem wielkich pieniędzy na stopera przez Manchester City. 

Gdzie się nie obejrzycie, wszyscy chwalą transfery Chelsea. Gdzie ta krytyka szaleńczych wydatków z którą musieliśmy się zmagać praktycznie od 2003 roku? Transfery z klubu pozwoliły niemal na perfekcyjne zbilansowanie tego lata, a dodatkowo bardzo poprawiły sytuację pierwszego zespołu. Czyja to zasługa?

Tu trzeba pochwały skierować i na Emenalo, i na Mourinho. Nie ma możliwości, by taka przemiana dokonała się w kilkanaście miesięcy. Oczywiście teraz presja na menedżerze i całym klubie znacznie wzrosła, bo nie wygrać ligi będzie po prostu wstyd. Jednak pierwszy po powrocie, pozbawiony spektakularnego zwycięstwa sezon Mourinho nie przyniósł nerwowości - dał jedynie powód do dyskusji i kluczowych zmian. Teraz Portugalczyk ma pełne pole do popisu, podobnie jak jego skład. Oby to wypaliło, oby chaos nie powrócił.

wtorek, 02 września 2014, mzachodny

Polecane wpisy

  • Mourinho minimalista?

    Kiedy Twój klub nie przegrywa spotkania przez ponad dwa miesiące, pewnie prowadzi w rozgrywkach krajowych i europejskich, jest w ćwierćfinale pucharu ligi, a ry

  • Pan 7/10 bohaterem niedzieli?

    Więc tak, znowu przychodzi ten moment. Jose Mourinho versus Arsene Wenger. Tylko, po prawdzie, nie czuje się tego tym razem. Owszem, jest wielka okoliczność, je

  • Fear of failure

    Gdy Arsene Wenger mówił w lutym tego roku, że niektórzy menedżerowie w lidze negują możliwości swojego zespołu, Francuz nie zawahał się ani chwili wypowiadając

Komentarze
2014/09/02 21:40:57
Jak nie wygrają, to faktycznie będzie wstyd, jako kibicowi Arsenalu ciężko mi to przez gardło przechodzi, ale fakt faktem, mają idealną ekipę na majstra, bez dwóch zdań!
-
Gość: przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/09/02 23:28:46
Przychody i koszta przy transferach CFC ładnie się w tym okienku zrównoważyły. Przypomina się sezon 09/10 gdy Inter zaliczył podobne okienko. Dziwna rzecz, ale Mou zaliczał najbardziej spektakularne sezony, zakończone wygraniem LM, właśnie po okienkach, w których klub przez niego prowadzony, nie sięgnął do kieszeni przesadnie głęboko.
-
2014/10/22 06:35:00
chaos zawsze wraca
-
2014/10/22 06:35:22
on był na początku
-
2015/03/12 10:23:50
Nie narzekajcie chaos zawsze był i będzie ale najważniejsze to potem wrócić do odpowiednie stabilizacji będzie dobrze